Les,
Zostawiłaś swoje dżinsy pośrodku sypialni. Wygląda
jakbyś dopiero co je ściągnęła. Dziwne. Czemu zostawiłaś dżinsy na podłodze,
jeżeli wiedziałaś co zamierzasz zrobić? Nie wrzuciłabyś ich przynajmniej do
kosza? Nie pomyślałaś o tym, co się stanie kiedy cię znajdę i ktoś ewentualnie
będzie musiał podnieść twoje dżinsy i coś z nimi zrobić? Cóż, ja ich nie
podniosę. Tak jak nie powieszę z powrotem twoich bluzek.
W każdym razie. Jestem w twojej szafie. Siedzę na
podłodze. Nie wiem co chcę ci teraz powiedzieć ani o co chcę cię zapytać.
Oczywiście każdy zadaje sobie jedno pytanie „Dlaczego to zrobiła?” Ale nie
zamierzam o to pytać z dwóch powodów.
1] Nie możesz mi odpowiedź. Nie żyjesz.
2] Nie wiem czy obchodzi mnie dlaczego to zrobiłaś.
Nie ma w twoim życiu niczego co dałoby ci dobry powód na zrobienie tego, co
zrobiłaś. Pewnie już o tym wiesz, jeżeli widzisz teraz mamę. Jest całkowicie
zdruzgotana.
Wiesz, nigdy nie wiedziałem co to znaczy naprawdę być
zdruzgotanym. Myślałem, że byliśmy zdruzgotani, gdy straciliśmy Hope. Tragiczne
było dla nas to, co jej się wydarzyło, ale to co czuliśmy było niczym w
porównaniu z tym, jak spowodowałaś, że czuje się mama. Jest niewiarygodnie zdruzgotana;
daje temu słowu całkowicie nowe znaczenie. Chciałbym, żeby użycie tego słowa
mogło być ograniczone do takich sytuacji. Absurdem jest, że wolno ludziom go
używać do opisywania wszystkiego innego od tego jak matka czuje się, kiedy
straci swoje dziecko. Ponieważ to jest jedyna sytuacja na całym świecie godna
tego terminu.
Szlag, tak bardzo za tobą tęsknię. Tak strasznie
przepraszam, że cię zawiodłem. Przepraszam, że nie byłem w stanie zobaczyć co
działo się za twoimi oczami za każdym razem, gdy mówiłaś mi, że nic ci nie
jest.
Więc tak. Dlaczego, Les? Dlaczego to zrobiłaś?
H
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz