Wtorek, 2 luty, 1999
21:30
Pocę się, bo jest gorąco pod kołdrą, ale nie chcę jej zdjąć z głowy.
Wiem, że jeśli drzwi się otworzą, nie będzie miało znaczenia, czy mam na sobie
kołdrę, czy nie, ale i tak czuję się z nią bezpieczniejsza. Wysuwam palce i
podnoszę kawałek kołdry, który jest przed moimi oczami. Patrzę na gałkę u
drzwi, tak jak robię to każdej nocy.
Nie obracaj się. Nie obracaj się. Proszę, nie obracaj się.
W moim pokoju zawsze jest tak cicho i nie cierpię tego. Czasami słyszę
rzeczy, tak jak odwracanie gałki, a to sprawia, że moje serce bije naprawdę
mocno i naprawdę szybko. W tej chwili tylko patrzenie na gałkę sprawia, że
serce bije naprawdę mocno i naprawdę szybko, ale nie mogę oderwać od niej
wzroku. Nie chcę, żeby się obracała. Nie chcę, żeby te drzwi się otworzyły, nie
chcę.
Wszystko jest takie ciche.
Takie ciche.
Gałka nie obraca się.
Serce przestaje bić tak szybko, bo gałka w ogóle się nie obraca.
Powieki stają się bardzo ciężkie i nareszcie je zamykam.
Tak bardzo się cieszę, że dzisiejsza noc nie jest jedną z tych, kiedy ta
gałka się obraca.
Jest tak cicho.
Tak cicho.
A potem nie jest, bo gałka się obraca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz