Les,
Wiem, powiedziałem, że już do Ciebie nie będę pisał. Zamknij się.
Wciąż nie zamierzam pisać w tamtym notesie, bo nie chcę go dotykać, wiedząc, że
jest tam od Ciebie ten list. Nie mogę go przeczytać, więc kupiłem nowy notes.
Problem rozwiązany. Teraz muszę opisać Ci, co ostatnio się działo.
Umawiam się ze Sky już od miesiąca. Wciąż nie miała żadnych wspomnień
mnie, Ciebie czy nas wszystkich w dzieciństwie. Ciągle przyłapuję się na tym,
że prawie mi coś umyka, ale na szczęście nic takiego się nie stało.
Pamiętasz tamtego kolesia, za którego pobicie zostałem w zeszłym roku
zaaresztowany? Tego, który gadał o Tobie bzdury? Cóż, jego brat w końcu się
dziś do mnie odezwał. Czekałem, aż on… tak naprawdę, ktokolwiek… poruszy ten
temat odkąd wróciłem do szkoły. Nie byłoby wielkiej sprawy, gdyby po prostu się
ze mną skonfrontował, ale tego nie zrobił. Musiał wykorzystać Sky, Breckina, a
nawet Ciebie, żeby się na mnie odegrać. Zaczął oczerniać ich na lunchu i
przysięgam na Boga, Les. Chciałem skrzywdzić go tak mocno, jak skrzywdziłem
jego brata. Tak naprawdę, to pewnie skrzywdziłbym go bardziej niż jego brata,
gdyby nie było tam Sky.
Zobaczyła, dokąd idzie mój umysł i od razu wyciągnęła mnie z tej
sytuacji, siłą wyciągając mnie ze stołówki. Kiedy doszliśmy do mojego auta na
parkingu, całkowicie się załamałem. Czułem się, jakby cały ostatni rok mojego
życia zadawał mi ciosy w brzuch i musiałem to wszystko z siebie wyrzucić.
Powiedziałem Sky o wszystkim, co czułem i po raz pierwszy, odkąd to się stało…
przyznałem sobie na głos, że to ja się myliłem. I po raz pierwszy przyznałem
również, że ty się myliłaś. Powiedziałem Sky, jak bardzo jestem na Ciebie
wkurzony. Jak wściekły jestem od momentu, gdy znalazłem Cię martwą w twoim
łóżku. Jestem na Ciebie takie wściekły, Les, za wiele rzeczy.
Ale najbardziej wkurza mnie fakt, że ani razu nie pomyślałaś o tym, co
mi się stanie, kiedy Cię znajdę. Wiedziałaś, że to ja Cię znajdę, a świadomość,
że wiedziałaś i dalej się zabiłaś?
Nienawidziłem, że i tak to zrobiłaś, wiedząc, że nie tylko ty umrzesz.
Byłem taki wściekły, bo pozwoliłaś umrzeć również mnie.
Sky ma rację. Muszę dać odejść poczuciu winy. Ale dopóki Sky nie dowie
się prawdy, nie sądzę, że będę w stanie sobie wybaczyć. Nie jestem nawet
gotowy, żeby wybaczyć Tobie.
H
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz