3.8.14

Losing Hope - rozdział dwudziesty dziewiąty i pół


Les,

Nie rozmawiałem z nią od dwóch tygodni. Jednak wciąż chodzę do szkoły, bo nie mogę sobie wyobrazić myśli, że nie mógłbym widzieć jej każdego dnia. Ale obserwują ją z dystansu. Nie cierpię tego, że wygląda teraz na smutną.

Miałem nadzieję, że moje czyny z zeszłego poniedziałku pozostawią ją wkurzoną, choćby trochę. Ale gdy zadecydowałem, iż lepiej będzie, jak nie wrócę do jej życia, liczyłem, że jej gniew pomoże jej szybciej o mnie zapomnieć. Ale ona nie wygląda na rozgniewaną. Wydaje się zasmucona, a to mnie załamuje.

W weekend zrobiłem listę „za i przeciw” wyznaniu jej prawdy o tym, kim jest. Podzielę się nią z tobą, żebyś lepiej zrozumiała moją decyzję, bo wiem, że nie ma ona sensu.

Argumenty „za” wyznaniu prawdy Sky:

1] Jej rodzina zasługuje, żeby wiedzieć co się z nią stało i że nic jej nie jest.

2] Ona zasługuje, żeby wiedzieć, co się stało.

 

Argumenty „przeciw” wyznaniu prawdy Sky:

1] Prawda zrujnuje życie, które ma teraz.

2] Kiedy byliśmy mali to nigdy nie wyglądała mi na szczęśliwą, ale teraz na taką wygląda. Wpychanie jej do życia, którego nawet nie pamięta nie wydaje się właściwe.

3] Jeżeli dowie się, że cały czas wiedziałem, kim była, to nigdy nie wybaczy mi trzymanie tego w tajemnicy.

4] Wiem, iż sądzi, że jej urodziny są w przyszłym tygodniu, ale nadal ma przed sobą parę miesięcy nim skończy osiemnastkę. Jeśli teraz się o tym dowie, decyzja o tym co się z nią stanie będzie należeć do jej ojca oraz stanu. Kiedy dowie się prawdy, chcę żeby była na tyle dorosła, by móc podejmować własne decyzje o tym, co stanie się z jej życiem.

5] Choć nie chcę wierzyć, że Karen to zrobiła, to co jeśli jednak? Jeżeli prawda wyjdzie na jaw, Karen zostanie ukarana. A to pewnie powinno zostać umiejscowione w „za”, ale nie sądzę, że jej pójście do więzienia będzie dobre dla Sky.

Więc widzisz, że argumenty „przeciw” wygrały, dlatego więc postanowiłem nie mówić jej prawdy. W każdym razie, jeszcze nie. Po tym jak zadecydowałem, że nie powiem jej co stało jej się w dzieciństwie, pomyślałem również o tym czy dobrym pomysłem będzie przynajmniej próba przeproszenia za to, co stało się tamtego dnia na lunchu. Pomyślałem, że jakoś mógłbym utrzymywać nadal sekret, dopóki nie skończy liceum, a w międzyczasie moglibyśmy być razem. Znowu chcę z nią być bardziej niż czegokolwiek innego, ale jest tyle powodów, dla których nie powinienem tego chcieć.

Argumenty „za” byciu ze Sky:

1] Cholernie za nią tęsknię. Brakuje mi jej wrednych komentarzy, jej śmiechu, jej uśmiechu, jej gniewnego spojrzenia, jej ciasteczek, jej pocałunku. (Chociaż tego to nigdy tak naprawdę nie dostałem. Ale wiem, że tęskniłbym za nim.)

2] Nie byłaby taka zasmucona, gdybym przeprosił. Moglibyśmy powrócić do tego, cokolwiek robiliśmy, a ja mógłbym udawać, że ona nie jest Hope. Byłoby to okrutne, ale przynajmniej byłaby szczęśliwa.

 

Argumenty „przeciw” byciu ze Sky:

1] Przebywanie w jej towarzystwie może wywołać jej wspomnienia. Nie jestem pewien, czy jestem już gotowy, by sobie mnie przypomniała.

2] Kiedy dowie się prawdy, znienawidzi mnie za oszukiwanie jej. A kiedy z nią nie jestem, to przynajmniej będzie mogła uszanować fakt, że jej nie okłamałem, w międzyczasie pozwalając jej zakochać się we mnie.

3] Jeśli będę spędzać z nią czas, to wiem, że się pomylę. Nazwę ją Hope albo powiem coś o naszym dzieciństwie, albo będę mówił za dużo o Tobie, a to przywiedzie wspomnienie.

4] Jak mam ją przedstawić mamie? Jestem pewien, że przy takiej ilości czasu, co Hope spędziła w naszym domu, mama od razu ją rozpozna.

5] Zrobię coś, co znowu wszystko spieprzy. To jedyna rzecz, w jakiej wydaję się być zgodny w tym życiu. Spieprzaniu rzeczy z tobą i Hope.

6] Jeżeli całkowicie usunę się z jej życia, będzie mogła dalej żyć tym samym zadowolonym życiem, co przez ostatnie trzynaście lat.

7] Jeśli zostanę, nieuchronnie będę musiał wyznać jej prawdę. I bez względu na to jak bardzo musi usłyszeć tę prawdę; to odwróci jej świat do góry nogami. Nie mogę na to patrzeć, Les. Po prostu nie mogę.

 

Więc masz to rozpisane w dużym, pogrubionym atramencie. Nie powiem jej prawdy i nie pozwolę jej, żeby mi wybaczyła. Jest jej lepiej beze mnie. Lepiej jej będzie trzymać przeszłość w przeszłości, a mnie na dystans.

H

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz