Les,
Nie rozmawiałem z nią od dwóch tygodni. Jednak wciąż chodzę do szkoły,
bo nie mogę sobie wyobrazić myśli, że nie mógłbym widzieć jej każdego dnia. Ale
obserwują ją z dystansu. Nie cierpię tego, że wygląda teraz na smutną.
Miałem nadzieję, że moje czyny z zeszłego poniedziałku pozostawią ją
wkurzoną, choćby trochę. Ale gdy zadecydowałem, iż lepiej będzie, jak nie wrócę
do jej życia, liczyłem, że jej gniew pomoże jej szybciej o mnie zapomnieć. Ale
ona nie wygląda na rozgniewaną. Wydaje się zasmucona, a to mnie załamuje.
W weekend zrobiłem listę „za i przeciw” wyznaniu jej prawdy o tym, kim
jest. Podzielę się nią z tobą, żebyś lepiej zrozumiała moją decyzję, bo wiem,
że nie ma ona sensu.
Argumenty „za” wyznaniu prawdy Sky:
1] Jej rodzina zasługuje, żeby wiedzieć co się z nią stało i że nic
jej nie jest.
2] Ona zasługuje, żeby wiedzieć, co się stało.
Argumenty „przeciw” wyznaniu prawdy Sky:
1] Prawda zrujnuje życie, które ma teraz.
2] Kiedy byliśmy mali to nigdy nie wyglądała mi na szczęśliwą, ale
teraz na taką wygląda. Wpychanie jej do życia, którego nawet nie pamięta nie
wydaje się właściwe.
3] Jeżeli dowie się, że cały czas wiedziałem, kim była, to nigdy nie
wybaczy mi trzymanie tego w tajemnicy.
4] Wiem, iż sądzi, że jej urodziny są w przyszłym tygodniu, ale nadal
ma przed sobą parę miesięcy nim skończy osiemnastkę. Jeśli teraz się o tym
dowie, decyzja o tym co się z nią stanie będzie należeć do jej ojca oraz stanu.
Kiedy dowie się prawdy, chcę żeby była na tyle dorosła, by móc podejmować
własne decyzje o tym, co stanie się z jej życiem.
5] Choć nie chcę wierzyć, że Karen to zrobiła, to co jeśli jednak?
Jeżeli prawda wyjdzie na jaw, Karen zostanie ukarana. A to pewnie powinno
zostać umiejscowione w „za”, ale nie sądzę, że jej pójście do więzienia będzie
dobre dla Sky.
Więc widzisz, że argumenty „przeciw” wygrały, dlatego więc postanowiłem
nie mówić jej prawdy. W każdym razie, jeszcze nie. Po tym jak zadecydowałem, że
nie powiem jej co stało jej się w dzieciństwie, pomyślałem również o tym czy
dobrym pomysłem będzie przynajmniej próba przeproszenia za to, co stało się
tamtego dnia na lunchu. Pomyślałem, że jakoś mógłbym utrzymywać nadal sekret,
dopóki nie skończy liceum, a w międzyczasie moglibyśmy być razem. Znowu chcę z
nią być bardziej niż czegokolwiek innego, ale jest tyle powodów, dla których
nie powinienem tego chcieć.
Argumenty „za” byciu ze Sky:
1] Cholernie za nią tęsknię. Brakuje mi jej wrednych komentarzy, jej
śmiechu, jej uśmiechu, jej gniewnego spojrzenia, jej ciasteczek, jej pocałunku.
(Chociaż tego to nigdy tak naprawdę nie dostałem. Ale wiem, że tęskniłbym za
nim.)
2] Nie byłaby taka zasmucona, gdybym przeprosił. Moglibyśmy powrócić
do tego, cokolwiek robiliśmy, a ja mógłbym udawać, że ona nie jest Hope. Byłoby
to okrutne, ale przynajmniej byłaby szczęśliwa.
Argumenty „przeciw” byciu ze Sky:
1] Przebywanie w jej towarzystwie może wywołać jej wspomnienia. Nie
jestem pewien, czy jestem już gotowy, by sobie mnie przypomniała.
2] Kiedy dowie się prawdy, znienawidzi mnie za oszukiwanie jej. A
kiedy z nią nie jestem, to przynajmniej będzie mogła uszanować fakt, że jej nie
okłamałem, w międzyczasie pozwalając jej zakochać się we mnie.
3] Jeśli będę spędzać z nią czas, to wiem, że się pomylę. Nazwę ją
Hope albo powiem coś o naszym dzieciństwie, albo będę mówił za dużo o Tobie, a
to przywiedzie wspomnienie.
4] Jak mam ją przedstawić mamie? Jestem pewien, że przy takiej ilości
czasu, co Hope spędziła w naszym domu, mama od razu ją rozpozna.
5] Zrobię coś, co znowu wszystko spieprzy. To jedyna rzecz, w jakiej
wydaję się być zgodny w tym życiu. Spieprzaniu rzeczy z tobą i Hope.
6] Jeżeli całkowicie usunę się z jej życia, będzie mogła dalej żyć tym
samym zadowolonym życiem, co przez ostatnie trzynaście lat.
7] Jeśli zostanę, nieuchronnie będę musiał wyznać jej prawdę. I bez
względu na to jak bardzo musi usłyszeć tę prawdę; to odwróci jej świat do góry
nogami. Nie mogę na to patrzeć, Les. Po prostu nie mogę.
Więc masz to rozpisane w dużym, pogrubionym atramencie. Nie powiem jej
prawdy i nie pozwolę jej, żeby mi wybaczyła. Jest jej lepiej beze mnie. Lepiej
jej będzie trzymać przeszłość w przeszłości, a mnie na dystans.
H
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz