Les,
Jak sądzisz, czemu nazywa siebie Sky?
Było coś takiego, co robiliśmy jako dzieci. Zrobiliśmy to tylko parę
razy, ponieważ krótko po tym została zabrana. Ale ona wtedy ciągle płakała, a
ja tego nienawidziłem, więc kładliśmy się na podjeździe i obserwowaliśmy niebo,
a ja trzymałem jej palec. Pamiętam jak myślałem, że obrzydliwe jest trzymanie
dziewczyny za rękę, więc zawsze zamiast tego trzymałem ją za mały palec. Bo
chociaż byłem tylko dzieckiem i obrzydliwie było trzymać dziewczynę za rękę, to
naprawdę chciałem potrzymać jej rękę.
Mówiłem jej, żeby myślała o niebie, kiedy zrobi jej się smutno i
zawsze obiecywała mi, że będzie tak robić. Teraz oto jest. I nazywa się Sky.
Jest trzecia nad ranem. Nic z tego nie ma sensu. Teraz idę spać.
H
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz