3.8.14

Losing Hope - rozdział dwudziesty siódmy


Les,

Jak sądzisz, czemu nazywa siebie Sky?

Było coś takiego, co robiliśmy jako dzieci. Zrobiliśmy to tylko parę razy, ponieważ krótko po tym została zabrana. Ale ona wtedy ciągle płakała, a ja tego nienawidziłem, więc kładliśmy się na podjeździe i obserwowaliśmy niebo, a ja trzymałem jej palec. Pamiętam jak myślałem, że obrzydliwe jest trzymanie dziewczyny za rękę, więc zawsze zamiast tego trzymałem ją za mały palec. Bo chociaż byłem tylko dzieckiem i obrzydliwie było trzymać dziewczynę za rękę, to naprawdę chciałem potrzymać jej rękę.

Mówiłem jej, żeby myślała o niebie, kiedy zrobi jej się smutno i zawsze obiecywała mi, że będzie tak robić. Teraz oto jest. I nazywa się Sky.

Jest trzecia nad ranem. Nic z tego nie ma sensu. Teraz idę spać.

H

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz